“Baba!Płaczka! Beksa!” i tym podobne określenia często były(może dalej są, nie wiem nie orientuję się) słyszane w piaskownicy. I chyba te określenie najlepiej pasuje do Semira Stilicia i kopaczy Śląska Wrocław. Baby, bo na pewno nie pełnoprawni faceci z charakterem i jajami.
Co raz mniej takich piłkarzy pokroju Grzesia Szamotulskiego, Roya Keana czy Erica Cantony – sportowców i mężczyzn pełną gębą, którzy potrafili robić bardzo głupie rzeczy, ale nigdy się ich nie wypierali.
Dla niezaznajomionych z tematem proponuję najpierw zapoznać się z filmikami:
Chamskie, nie chamskie – sprawa dyskusyjna, chcieli się przypodobać kibicom. Ja osobiście samym zachowaniem ani trochę zbulwersowany jak to niektóre dziennikarzyny były, wrzutki na inne drużyny od zawsze są częścią futbolu zarówno tego na boisku jak i tego na trybunach. Ale dość gadania, teraz czas na oświadczenie rady drużyny Śląska Wrocław(Stilić strasznie namieszał, że jedno oświadczenie mieszało się z drugim i już nie chciałem wyjaśniać jak to wygląda, dlatego jest tylko Śląsk):
Podczas mistrzowskiej fety w Rynku wspólnie z wrocławskimi kibicami świętowaliśmy największy sukces w naszej karierze. Emocje, które nam towarzyszyły, były ogromne. Kilkanaście tysięcy sympatyków naszej drużyny wiwatowało na naszą cześć, zachęcając nas do wspólnego śpiewania stadionowych pieśni, sławiących Śląsk Wrocław. Daliśmy się porwać tym emocjom, włączając się do wspólnego śpiewania piosenek, które doskonale znamy z naszych meczów: “Mistrz, mistrz, WKS”, “Cała Polska w cieniu Śląska” i tym podobnych.
W pewnym momencie zaintonowana została nieznana nam wcześniej piosenka, której nigdy dotąd nasi kibice nie śpiewali. Chcąc dalej radować się z naszymi sympatykami, usiłowaliśmy niejako odgadywać jej kolejne słowa, by nadal podtrzymywać wspólne śpiewy. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z jej przesłania i z tego, że jest to piosenka obrażająca Legię Warszawa, w której mamy wielu boiskowych kolegów oraz przyjaciół. Część z nas przestała ją nawet w pewnym momencie śpiewać – niektórzy dlatego, że zorientowali się w jej treści, inni z powodu zwyczajnej nieznajomości jej słów.
Jest nam bardzo przykro, że nieświadomie obraziliśmy kibiców i piłkarzy Legii. Przepraszamy, jeśli nasze nieumyślne zachowanie kogokolwiek uraziło.
1. Ktokolwiek z drużyny to napisał jest kompletnym idiotą jeśli myśli, że ktokolwiek uwierzy w wersję z oświadczenia.
2. Pomijając bzdurną treść oświadczenia to jest w niej zawarte również kłamstwo, bo na filmie nie widać ani trochę jakby piłkarze przestali ją śpiewać z powodu nieznajomości słów, w rzeczywistości było tak, że gdy tylko usłyszeli tą melodię rozochocili się bardziej.
3. Piotr Celeban i Sebastian Mila zasługują na osobny komentarz. Pierwszy, jeden z głośniej śpiewających ma w najbliższym okienku przejść do Legii… – to nie wymaga komentarza. Natomiast Mila kiedyś się deklarował jako wierny kibic warszawskiej ekipy – ciekawe pojęcie wierności…
Panowie, podetrzyjcie se tyłek tym bublem skleconym przez jakiegoś idiotę i miejcie chociaż jaja, aby ponieść konsekwencję swoich czynów!
